W kraju cieni słońce

W kraj cieni wejdę pospiesznie
Słońce ukłuje jeszcze łuskę moją
Lecz się pośliźnie I zdepczę ten blask
A każdy atom prochu powie słowo

Plamo słoneczna odchodzisz Twój gąszcz
Kwitnie smyczkami słowiczej ciemności
Jeżem kolczastym się toczysz
Tęczuje ropa mojego popiołu